• Wpisów:82
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 22:06
  • Licznik odwiedzin:3 660 / 1776 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Opis: (empik.com) "Nowa światowa moda w literaturze młodzieżowej!
Obok wampirów, aniołów i demonów czas na grecką mitologię



Entuzjastyczne recenzje na amerykańskich portalach czytelniczych i Amazonie:




Ich przeznaczeniem jest odwieczna nienawiść.
Ich pragnieniem – wieczna miłość…
Czy miłość zdoła przezwyciężyć przeznaczenie?
Helena Hamilton przez całe swoje szesnastoletnie życie czuła się inna, choć nie chciała tego okazywać. A teraz zaczyna dręczyć ją sen... Powraca co noc. Helena wędruje przez jałową pustynię. Rano budzi się cała w pyle i krwi. A w dzień widzi trzy płaczące kobiety w bieli...
A potem w liceum zjawia się Lucas, najpiękniejszy chłopak, jakiego spotkała. Wzbudza w niej, tak nieśmiałej i łagodnej,szaleńczą nienawiść. Dlaczego pierwszego dnia Helena próbuje zabić go na oczach całej szkoły?


Wkrótce Lucas odkrywa przed nią, że oboje mają odegrać rolę w tragedii napisanej przez los tysiące lat temu i zsyłanej na świat przez greckie boginie zemsty
Co stanie się z ich miłością?"



Recenzja: Zawsze podobały mi się historie mitologiczne. Miały w sobie tyle magii i... tak zachęcały do siebie. Cieszę się, że autorzy opierają się właśnie na tych podaniach i tworzą coś swojego. Niesamowitą historię, która podbija serca czytelników. Pokochałam "Spętanych" już od pierwszych stron. Tak się wkręciłam, że natychmiast muszę przeczytać całą trylogię. Jestem tak bardzo ciekawa, jak to wszystko się potoczy... Trzyma w napięciu, akcja nie jest nudna, coś się dzieje, niemal z sekundy na sekundę. Nie podoba mi się zachowanie niektórych postaci, ale cóż poradzić? Musi być ktoś kto niesamowicie mocno namiesza w historii głównej bohaterki. Jeśli lubicie takie klimaty i jesteście ciekawi, to jak najszybciej sięgnijcie po tę pozycję. Nie sposób się od niej oderwać. Podoba mi się to, jak pisarka tworzy niby stworzony już wcześniej świat, ale jest jej, tak naprawdę. To ona jest tym, który pociąga za sznurki i to sprawia, że to wszystko jest takie niesamowicie nieprzewidywalne. Sami nie jesteśmy w stanie z góry przewidzieć wyniku, musimy dochodzić do elementów układanki razem z bohaterką, Heleną.
Cóż, żeby zbytnio nie przeciągać; mocno zachęcam i macie kilka cytatów:
"- Ja w każdym razie się cieszę, że to serce. Tak jak zawsze moja połówka. Po cichu liczyłam, że twoja jest taka sama."
"- Nigdy nie mów nigdy. (...) Nic nie trwa wiecznie i nic nie jest absolutne."
"- Racja, Pandoro, Helena nie jest jego dzieckiem. Nic mi nie zostało po Ajaksie i dlatego nic na tym świecie nie ma dla mnie żadnej wartości. Nawet ty - siostrzyczka, którą tak kochał (...) zostałaś skażona i nie ma już dla ciebie nadziei."

PS. Podziwiajcie okładkę hahaahaha
Oglądaliście wczoraj mecz? Nie mogę nadal się pogodzić z klęską Brazylii. Teraz moja nadzieja jest tylko i wyłącznie w Argentynie, moi faworyci
 

 
Czeeeeeeeść, kochani! Witam Was w tegoroczne wakacje! Powoli uzupełniam swoje konto książkowe i mam 2 recenzje. Staram się czytać jak najwięcej, bo wiem, że mam zaległości i niedługo przeczytanie choć 1 książki może być dla mnie problemem, choć mam nadzieję, że tak nie będzie Cóż, od moich egzaminów w tym roku wiele się zmieniło, ale możecie mi wierzyć, nie zapomniałam o swoim blogu i jego czytelnikach!
However, dość wstępów i zapraszam do czytania


Opis: (empik.com) "Dopóki on żyje, każdy kogo kochasz lub chociaż przelotnie znasz, będzie w niebezpieczeństwie. Teraz powiedz, czy go zabijesz.

Winter nie może uwolnić się od demonów przeszłości, dręczy ją świadomość, że walczą w niej dwie natury: ludzka i wampirza. W żyłach dziewczyny płynie krew Dwóch Ras, dająca moc, która może okazać się zabójcza.
Istnienie młodej Starr nie jest już tajemnicą, co jeszcze bardziej osłabia kruchy Pakt. Londyn zalewa fala przemocy, prawda o sekretnym świecie wampirów może wyjść na jaw, a to miałoby katastrofalne skutki. Aby chronić swoich bliskich, Winter musi opuścić Cae Mefus i stawić czoło podszeptom Pragnienia, które zatruwa jej umysł. Niestety może być już za późno, aby uratować Rhysa. Nieśmiertelność, którą mu ofiarowała jest równocześnie okrutnym wyrokiem.

Asia Greenhorn, urodzona w Londynie w roku 1980, wychowała się w maleńkiej mieścinie na północy Walii wśród urzekających krajobrazów Parku Narodowego Snowdonia. Obecnie mieszka w Mediolanie razem z Crumbem, swoim wiernym kotem syjamskim. Winter to jej pierwsza powieść."



Recenzja: Przedstawiałam już 1 część i szczerze powiem, 2 jest o wiele, wiele lepsza. Więcej zwrotów akcji, zaskakujące nowe fakty i przede wszystkim czytelnik nie nudzi się wątkami, tak jak niestety było podczas lektury 1 tomu (przynajmniej w moim odczuciu). Miałam ochotę czytać, choć wygląd mnie lekko przerażał. Dałam radę i nie żałuję żądnej minuty, godziny, którą poświęciłam na lekturę. Wampiry tutaj są przedstawiane w całkiem inny sposób i to mi się podoba. Winter w końcu zmienia się w kogoś, kogo wszyscy chcieliby ujrzeć od początku, nawet sami bohaterowie. To jak zmienia się sytuacja każdej postaci z osobna, to rzecz niesamowicie, hmm... zaskakująca? Przerażająca? Cóż, na pewno w przypadku Rhysa, on i Winter swoimi metamorfozami zadziwili mnie najbardziej, przeżywałam strasznie, kiedy dowiadywałam się o co róż to nowych faktów, które były mega szokujące. Mimo wszystko nie zawiodłam się, choć byłam przygotowana na taką ewentualność. Nie żałuję - polecam szczerze! Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu i nie zniechęcicie się, bo zdecydowanie warto śledzić losy tych bohaterów
Oczywiście, ja, wielka miłośniczka podziwiająca okładki mogę śmiało powiedzieć, że "Silver" ma zdecydowanie lepszą okładkę. Lepsza wizualnie i cieszy oko, bo szczerze mówiąc, nie domyślimy się, oglądając ją, co kryje historia.
Wiecie skąd wziął się tytuł "Silver"? Nigdzie tego nie wyczytałam i zastanawiałam się cały czas, co on mówi... I doszłam do wniosku, że wziął się od nazwy wyspy, czy czegoś takiego, o czym jest mowa TYLKO RAZ podczas rozmowy dwóch bohaterów - między kim była, i o czym - tego nie zdradzę, bo zepsuję Wam chwilę oburzenia (tak było w moim przypadku, bo zawsze uważam, że tytuł powinien w większej części mieć mocny związek z fabułą)

Kilka cytatów:
"Uśmiechnął się, ponieważ to nie był koniec. To była obietnica nowego początku."
"nagle jego złość zwróciła się przeciw Winter, podsycana bólem i tęsknotą rozszalała się w jego wnętrzu."
"Nie była w stanie myśleć, sparaliżowana nawałem sprzecznych uczuć. (...) To jej ojciec."

 

 
Hejo Co prawda, ta książka nie jest jeszcze ekranizowana, ale postanowiłam ją wrzucić do tego przysłowiowego worka.



Opis: (empik.com) "Jeden wybór może cię zmienić.
Jeden wybór może cię zniszczyć.
Jeden wybór pokaże, kim jesteś…

Altruizm (bezinteresowność), nieustraszoność (odwaga), erudycja (inteligencja), prawość (uczciwość), serdeczność (życzliwość) – to pięć frakcji, na które podzielone było społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy szesnastolatek przechodził test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musiał wybrać frakcję. Ten, kto nie pasował do żadnej, zostawał uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony.
Ten, kto łączył cechy charakteru kilku frakcji, był niezgodny – i musiał być wyeliminowany...Ale to już przeszłość. Społeczeństwo frakcyjne, w które Tris tak wierzyła, legło w gruzach – podzielone walką o władzę, naznaczone śmiercią i zdradą. Jednego tyrana zastąpił drugi. Miastem rządzą niepodzielnie bezfrakcyjni. Tris wie, że czas uciekać. Lecz jaki świat rozciąga się poza znanymi jej granicami? Może za murem będzie mogła zacząć z Tobiasem wszystko od nowa, bez trudnych kłamstw, podwójnej lojalności, bolesnych wspomnień? A może poza miastem nie ma żadnego świata…,br>Lecz nowa rzeczywistość jest jeszcze bardziej przerażająca. Nowe szokujące odkrycia zmieniają serca tych, których kocha. Raz jeszcze Tris musi dokonać niemożliwych wyborów - odwagi, wierności, poświęcenia i miłości. Bo tylko ona może przeszkodzić kolejnemu rozlewowi krwi…"


Recenzja: Wiecie, co Wam powiem? To symbol tego, co kocham i nienawidzę. Przyznam się szczerze - płakałam, po prostu płakałam, czytając "Wierną". Nie spodziewałam się takiego zakończenia, nawet w swoich koszmarach. Jak można tak skrzywdzić czytelnika? Rozumiem, że pani Roth miała własną wizję, która sama w sobie jest niesamowita, ale... Czy postąpiła dobrze? Myślała o swoich fanach? Czy nie było jej żal, tego, że musi po prostu napisać takie zakończenie?
Mimo wszystko, nadal twierdzę, że ta trylogia jest niesamowita. Wniosła wiele do mojego życia. "Wierna" tak naprawdę pokazuje, czym jest poświęcenie. Chyba żadna inna książka nie oddaje istoty poświęcenia; tego jak powinniśmy je traktować. Uczy, jak kochać, żyć z kimś w przyjaźni, przede wszystkim, jak wybaczać z gracją i uznaniem. Czytając książkę, wyobrażałam sobie Chicago w przyszłości. Kto wie, może właśnie taki świat nas czeka? Obrazy miałam w głowie tak rzeczywiste, jakby to działo się obok mnie. Emocje były tak żywe, że bolały. To dlatego warto czytać. By poczuć emocje, które wyciskają łzy z oczu, sprawiają, że śmiejemy się w głos i rozwijamy wyobraźnię. Dziękuję pani Roth z tego miejsca za taką niesamowitą trylogię i przygodę, którą przeżył na pewno nie jeden z nas - wiernych czytelników.
Sam tytuł "Wierna" nie wziął się z nowej grupy, tak sądzę. Określał Tris jako wierną swoim poglądom, spojrzeniu na świat. A nowa grupa chciała przywrócić frakcje i być wierna wcześniejszym ideałom. Zastanówmy się głęboko nad przesłaniem. Osobiście skłaniam się do swojej dedukcji. Nie chce dawać Wam spoilerów, bo wiem, że większość z nas nie lubi, gdy ktoś opowiada nam wszystko ze szczegółami, ale radzę uzbroić się w chusteczki. Jestem ciekawa, jak przedstawią 3. część filmowo... Mam nadzieję, że ten raz odbiegną od książki i zmienią koncepcję. Modlę się wręcz o to. Nie chcę opisywać wszystkiego co się działo w książce. Moim zamiarem jest podzielenie się emocjami.
Tobias... Nasz kochany Tobias. Współczuję mu, zmienił się. Chciał ułozyć sobie, nowe, szczęśliwe życie i nie do końca mu się udało. Każdy z bohaterów poniósł klęskę w jakiś sposób. Smutek, który zaczął ich otaczać został z nimi do końca. Podobno ma powstać zbiór opowiadań Tobiasa? Czy się cieszę? Oczywiście! Może znajdzie się trochę opowiastek z Tris? Ona będzie żywa w mojej głowie, zawsze To tyle i życzę miłej lektury!
P.S. Wiecie może czy Shailene spotyka się z Theo? Będę wdzięczna za odpowiedź
Pora na cytaty:
"- Ale nie wierzy się w coś dlatego, że to ułatwi ci życie, tylko dlatego, że taka jest prawda - zauważa Christina."
"- Czasem życie jest naprawdę do dupy. (...) Ale wiesz, czego się trzymam? (...) Chwil, które nie są do dupy - ciągnie. - Cała sztuka polega na tym, by umieć je dostrzec."
" Sztywniaczka skoczyła pierwsza. Nawet ja nie skoczyłem pierwszy. Jej oczy były poważne, intensywne. Piękne."
" Przypuszczam, że ogień, który płonie tak jasno, nie może płonąć wiecznie."

Tych cytatów jest mnóstwo, a ja niestety nie mogę dodać ich wszystkich, nawet jeśli bardzo bym chciała

 

 
Cześć! Przychodzę do Was z nową propozycją, w której nie da się nie zakochać!



opis: "Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona.
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.
Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie.
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…"


Recenzja: Oczywiście, jak już napisałam wyżej jest to powieść, w której nie da się nie zakochać. Jest po prostu niesamowita. Połączenie baśni, reality show, romansu i akcji to strzał w dziesiątkę! Niektóre postacie przypominają mi bohaterów "Igrzysk Śmierci" dlatego, to dodatkowy plus, dlaczego kocham tę książkę. To nie jest jakaś tam typowa bajeczka o księciu - Ami nie chce zostać księżniczką, w dodatku piękne suknie i aura bogactwa, to nic w porównaniu z trudem jaki musi podjąć 35 kandydatek, w walce o koronę. nie miłość, a właśnie koronę, co za banał, prawda? Z początku pomyślałam sobie: "O co chodzi? Co to ma być 35 dziewczyn bijące się o zwykłą koronę?" Cóż, teraz żałuję, że tak myślałam, choć było to raczej zaciekawiona hipoteza. "Rywalki to powieść wzruszająca, zwłaszcza zachowanie Aspena na początku... Potem już nie było kolorowo, ale nie chcę zdradzać, dlaczego, żeby mnie tu nie zabito. Uwierzcie mi, moja kochana M. zabijała mnie za to tysiące razy Maxon, Maxon... postać wyjątkowo intrygująca. Sama nie wiem, co mam o nim myśleć, choć na księcia, jest bardzo słodki i wyrozumiały. Dlaczego tak zaintrygowała go Ami, nie mam pojęcia. Wszystkie postacie są niesamowite, dodają charakteru. Nigdy nie wiadomo, coś się wydarzy i jakie następstwa przyniesie za sobą Eliminacja. Tę książkę miałam przeczytać już dawno, ale przyjaciółka jakoś mnie zachęciła i wyszło, że przeczytałam ją dopiero teraz - ale myślę, że było warto tyle czekać! Jeśli lubisz Igrzyska, Rywalki też się spodobają. Mam wrażenie, iż autorka wzorowała się trochę na twórczości pani Collins. Pytanie teraz; co wybrać miłość, czy koronę? Jeśli uczucie, to które? Czy warto cierpieć?
Polecam gorąco, a teraz pora na cytaty i okładkę

"W większości przypadków, kiedy kobieta płacze, wcale nie chce, żeby ktoś rozwiązał jej problem. Chce tylko usłyszeć, że wszystko będzie w porządku.”

"- Czy ty nigdy nie byłeś zakochany? Czy tak właśnie chcesz sobie wybrać żonę? Naprawdę jesteś aż tak płytki?"

"-Znowu pokochała? - zapytałam z niedowierzaniem. - Ja nigdy nie przestałam cię kochać"

"- Maxon, nie jestem do końca pewna, co nas łączy, ale na pewno nie jesteśmy tylko przyjaciółmi"


  • awatar Bookoholiczka: @Forsycja44: słuchaj, śmiało możesz ją kupić, bo to podobieństwo do Igrzysk tyczy się kilku postaci, ale to i tak tylko moje odczucie :) @Być Idealną ..: dziękuję bardzo, na pewno coś znajdziesz :)
  • awatar Forsycja44: O i mam problem, bo bardzo chciałam kupić ta książkę, ale nie lubię książek typu Igrzyska Śmierci. Zapraszam do mnie!
  • awatar ` W pogoni za ideałem.: Właśnie takiego bloga szukałam z opisami książek, może znajdę coś dla siebie! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Tak, dziś przeczytałam te dwie książki i mogę również i tę zrecenzować



Opis: (empik.com) "Opowieść o Lenobii, nauczycielce jeździectwa w Domu Nocy.

Lenobia Whitehall urodziła się w osiemnastowiecznej Francji, jako nieślubna córka barona. Jej nieprzeciętna uroda przyciągała uwagę mężczyzn, narażając dziewczynę na niebezpieczeństwo. W trosce o przyszłość córki matka wysłała ją pod przybranym nazwiskiem do Nowego Orleanu. Jednak zanim Lenobia dotarła do celu, musiała zmierzyć się ze złem.

Ślubowanie Lenobii to historia trudnej miłości i tragedii, która pozwoliła na odkrycie daru Nyks."



Recenzja: Podobnie jak w "Przysiędze" tutaj także możemy poznać bliżej Lenobię i jej historię. Tę postać lubiłam od początku, intrygowała mnie swoim zachowaniem. Taka cicha i zdystansowana. Przeszła w życiu niemało, o czym możemy się przekonać, czytając "Ślubowanie". Szczególnie pod koniec lektury bardzo się wzruszyłam, mówiąc sobie, że przecież mogło to potoczyć się inaczej, ale jak wiadomo, historii nie idzie zmienić. Każdy z nas w swoim życiu przeżył coś, co zmusiło go do zmiany. W przypadku Lenobii, o mało co, nie poradziła sobie z utratą bliskich, zwyczajnie chciała odpuścić. Ale - nie zrobiła tego - i powstała jeszcze silniejsza, bogatsza o nowe doświadczenia. Jeśli chodzi o okładkę, przyznam się, że to strzał w dziesiątkę, ponieważ w 98% tak wyobrażałam sobie Lenobię. Jeśli jesteście fanami "Domu Nocy" musicie poszerzyć kolekcję o "Ślubowanie Lenobii", bo jest to doskonałe uzupełnienie
"- Przekaż mojej matce, że ją kocham, będę o niej pamiętać i tęsknić za nią do końca życia - odezwała się drżącym głosem."
"Będę cię kochać aż do śmierci, tylko ciebie, Martinie. Zawsze tylko ciebie. To właśnie ślubuję."
"- Jesteś odważna, Lenobio. Silna i dobra. (...) Ale ma belle, wybieraj, proszę, bitwy, w których nie stracisz serca i duszy."

 

 
Witam Was w ten piękny weekend Mam dla Was kolejne recenzje.



Opis: (empik.com) "Bestsellerowe autorki P.C. i Kristin Cast przestawiają historię jednego z bohaterów cyklu - Smoka Lankforda.

Zanim Bryan Lankford przybrał imię Smoka i został mistrzem szermierki, był zwykłym adeptem w Domu Nocy: młodym, niezwykle utalentowanym i… zakochanym. Jednak popełnił błąd, który wiele go kosztował.

Przysięga Smoka to opowieść o gorącej miłości i obietnicy, która na zawsze odmieni życie Lankforda oraz wpłynie na losy Zoey i jej przyjaciół."



Recenzja: Osobiście cieszę się, że autorki postanowiły poszerzyć serię "Dom Nocy". Dzięki temu, możemy się dowiedzieć więcej o innych bohaterach serii. Zawsze zastanawiałam się jak Smok i Anastasia. Jest to przepiękna opowieść o miłości i wyborach życiowych, które mogą nam zrujnować życie albo polepszyć. Opowieść ta może zarówno wzruszyć jak i zdenerwować, ponieważ, cóż historia mogła potoczyć się inaczej... Bardzo ciekawie autorki wplotły los Smoka, Bryana w czasy współczesne, gdzie znajdujemy Zoey. Nie ukrywam Bryan zawsze był dla mnie zagadkową postacią i przez większość czasu był mi obojętny. Zmieniło się to, kiedy zginął, a ja poznałam jego historię. Zmieniam o nim zdanie, definitywnie. To jaką zmianę przeszedł, zasługuje na uznanie. Nie mówię teraz o "Przysiędze Smoka", ale ogólnie. Kto czyta "Dom Nocy" i jest na bieżąco, wie o czym mówię. To jak druga ma na nas wielki wpływ, jest niesamowite, ale i przerażające. Jeśli chcecie wyciągnąć jakiekolwiek wnioski z postępowania Waszego, bądź samego Smoka, to "Przysięga" jest właśnie dla Was.
"- Anastasio! - zawołał, czująć, jak oszołomienie ustępuje okropnej cudownej nadziei. - Jesteś tu, najdroższa?"
"- Honoru i prawości nie wygrywa się w zawodach. Zdobywa się je w życiu poświęconym tym ideałom."
"Jeżeli masz mi służyć jako wojownik, musisz przysiąc, że od tego momentu będziesz miłosierdziem temperował swoją siłę."
"Tymczasem (...) Nyks popatrzyła z góry na upadłego wojownika Anastasii i zapłakała."

 

 
Cześć! Znowu dzieli mnie tutaj niezła przepaść, jeśli chodzi o dodawanie wpisów. Postaram się robić to częściej.


Opis: (empik.com) "Podczas gdy plemiona wampirów zjeżdżają się na wyjątkowe uroczystości Krwawego Księżyca, sekrety rodzinne i zakazana magia ściągają na ród Drake'ów niebezpieczeństwo. Nicholas musi zdecydować, czy ratować swoją młodszą siostrę, Solange, czy swoją dziewczynę, Lucy. Kogo wybierze?"


Recenzja: Jest to opowieść o poświęceniu, miłości i niebezpieczeństwie. To wszystko od dłuższego otacza rodzinę Drake'ów. Muszą borykać się na co dzień z codziennością, która nie jest dla nich łatwa. Szukają akceptacji i w większości im się to udaje, ale nie wszyscy ich akceptują. Lucy, ucząca się w akademii Helios-Ra musi radzić sobie z uczniami, nieakceptującymi jej znajomość z wampirami. Solange i Nicholas także nie mają łatwej drogi, zwłaszcza, że ten ostatni zostaje porwany i torturowany. Bardzo intrygująca historia, a przede wszystkim wciągająca. Pani Harvey ma na swoim koncie trochę powieści oraz mnóstwo wiernych czytelników, do których się zaliczam, ponieważ jej styl pisania jest przyjemny w odbiorze. Próbuje przedstawić wampiry w bardziej ludzki sposób w porównaniu do innych autorów, dlatego sądzę, że jest warta przeczytania W dodatku okładki, och okładki są takie piękne!

Kilka cytatów:
"- Co? - spytałam. - Nie ugryzłam jej.
- Ale przyjaźnisz się z wampirami."
"Lucy była talizmanem, który przeprowadził mnie przez najgorsze chwile mojej przemiany. (...) A wtedy moje wspomnienia ograniczały się głównie do chwil, kiedy waliła mnie pięścią w nos. (...) Zapach Lucy jak wiśniowa guma i pieprz."
"Musimy ją ratować - odparła, jakbym był idiotą. - Ich oboje."


 

 
Opis: (empik.com) "Mimi Wallingford, prawnuczka sławnej aktorki Adelaide Wallingford i założycielki teatru na Broadwayu, gra Julię w najsłynniejszym dramacie Szekspira, u boku bożyszcza nastolatek, Troya Summera. Wydawałoby się, że prowadzi życie jak z bajki, niestety – Mimi nie chce zostać aktorką, czego nie może zrozumieć jej matka. Co musiało by się wydarzyć, żeby Mimi dostrzegła niezwykłe podobieństwo swojego losu do losów bohaterki Szekspira? Obie walczą o swą przyszłość i prawo wyboru. Ale czy dramat o parze kochanków może mieć inne zakończenie?"


Recenzja: Czy można zakochać się w kimś na deskach teatru od pierwszego wrażenia? Cóż, przekonajcie się sami... Pełna humoru, (jak dla mnie) nauk na przyszłość historia pewnej dziewczyny, która nie potrafi poradzić sobie z wymagającą matką. Przenosi się w czasie za sprawą... magicznego proszku! Zakochuje w przystojnym, lecz aroganckim gwiazdorze, który dla niej... gotów był stracić nogę. Osobiście spotykam się pierwszy raz z tą autorką, dlatego nie jestem ocenić jej, jednak po tej powieści jestem w stanie powiedzieć, że daje radę. Pomimo tego, jej twórczość zdobywa uznanie, więc to o czymś świadczy. W dodatku tutaj możemy zapoznać się z dziełami Szekspira więc myślę, że warto przeczytać tę powieść Życzę Wam miłej i udanej majówki i do zobaczenia

Kilka cytatów:
" - Nigdy nie otworzę! Nie chcę grać Julii! W ogóle nie chcę już nigdy więcej grać!"
"Powinnam była rozpoznać. Bo matrona z portretu wyglądała jak moja prababka Adelajda po spotkaniu z szesnastowiecznym dyktatorem mody."
" - Ten pocałunek mnie zaskoczył i dlatego zacząłem wygadywać głupstwa. Chciałem po prostu ukryć to, co czułem. Zachowałem się jak skończony dupek."
 

 
Opis: (empik.com) "Zakazana miłość - nieśmiertelna i mroczna jak wieczna noc...

W nowej szkole wszystko jest dziwne i niepokojące, a nowi koledzy chłodni i wyniośli. Szesnastoletnią Biankę dręczą co noc koszmary: w każdym śnie przedziera się przez las, uciekając przed czymś strasznym. I zawsze ratuje ją ten sam tajemniczy chłopak... Kiedy Bianka spotyka go na jawie, wie, że znalazła pisaną jej miłość. Ale ich pierwszy pocałunek obudzi w niej nieznane przerażające pragnienie i ujawni mroczny sekret, który może okazać się zabójczy - również dla rodzącego się uczucia..."


Recenzja: Jest to jedna z moich ulubionych serii. Co z tego, że jest o wampirach? Ważne, że opowiada ciekawą historię i wzruszającą, przede wszystkim. Książka zawiera pełną uczucia, tajemnic historię, od której nie sposób się oderwać. Łatwo się ją czyta; tekst zrozumiany dla czytelnika. Ma pełno pozytywnych recenzji, więc świadczy to o tym, że jest warta przeczytania, dlatego szczerze polecam I co najważniejsze: zachęca wyglądem, a to podstawa.

Kilka cytatów:
"Patrice krzyknęła, kiedy Lucas zamachnął się na Balthazara."
"Przycisnęłam kartkę do piersi. Spalę ją za kilka minut - ale nie teraz, jeszcze nie teraz."
"Kiedy myślisz, że ktoś jest psychopatycznym mordercą, raczej nie zwracasz uwagi na szczegóły."


 

 
Cześć! Znów zaglądam tutaj po długiej przerwie... Mam dla Was jednak kolejne propozycje



Opis: (empik.com) "Tom 4 bestsellera Cienie

Ciąg dalszy magicznych i sercowych pełnych humoru przygód szesnastolatki, która ma pokonać demony panoszące się w modnym kurorcie

Eve już nieraz musiała wykorzystywać swoją magiczną moc, od kiedy w jej mieście na dobre zagościło zło. A wiadomo, jak trudno poradzić sobie z demonem, zwłaszcza jeśli twoje myśli wypełnia zbliżający się bal maturalny i najprzystojniejszy chłopak w szkole.

Teraz jednak demony atakują ze zdwojoną siłą. Czy ma to związek z potężniejącą mocą Eve? Może to mroczna część jej natury przejmuje nad nią kontrolę i otwiera bramy piekieł?

Tak podejrzewają przyjaciele Eve. A Eve nagle odkrywa, że po raz pierwszy ma przeciwko sobie nie tylko najbardziej przebiegłe demony, ale i ludzi, którym najbardziej ufała…"


Recenzja: To historia o wiedźmie i demonach w jednym. Nie jest to typowa opowieść i to jest wielki plus, ponieważ odkrywamy fantastyczny świat od innej strony. Seria "Cienie" ma tylko 4 tomy, więc łatwo i szybko się ją czyta. Przedstawiam ostatnią część, bo moim zdaniem są tam wydarzenia zwrotne, a poza tym tak jakby wyjaśnione są wcześniejsze kwestie. Jak zwykle musiała urzec mnie okładka, typowe Oczywiście, nie zabraknie "krytycznych" momentów. Jeśli jesteście ciekawi, zachęcam do czytania!
Kilka cytatów:
" - Mam ci kupić słownik? - Luke pokręcił głową. - Nie znasz znaczenia słowa "niespodzianka"?
" - Co porabiasz, brudasie? - zapytała, bardzo szczęśliwa, że był tutaj i mogła z niego żartować."
" - Łapy precz od niej! - krzyknęła Jess. Gdy kopnęła z półobrotu, rozległ się głuchy stuk."

 

 
Cześć, kochani. Dziś mam dla Was kolejną propozycję, którą podaję na świeżo, bo przeczytałam ją wczoraj. Jest to kolejny tom z serii "Poza czasem". Już niebawem przyjdę do Was z kolejnymi pozycjami, bo mam zamiar zaopatrzyć się dzisiaj.
Opis: (empik.com) "Siedemnastoletnia Anna spędza wakacje w Wenecji. Podczas jednego ze spacerów jej uwagę przykuwa czerwona gondola. Dziwne. Czyż w Wenecji wszystkie gondole nie są czarne? Gdy niedługo potem Anna wraz z rodzicami ogląda paradę historycznych łodzi, zostaje wepchnięta do wody – a na pokład czerwonej gondoli wciąga ją niewiarygodnie przystojny młody mężczyzna. Zanim dziewczyna zejdzie z powrotem na pomost, powietrze nagle zacznie drżeć i świat rozpłynie się Annie przed oczami."
Po przeczytaniu uznałam, że jest to jedna z moich ulubionych powieści. Przed chwilą dowiedziałam się, że jest kontynuacja, pt "Złoty most". Oczywiście w szybkim tempie zabieram się za lekturę A tymczasem egzaminy tuż, tuż... Powieść pełna magii, przygody i miłości, brzmi cudownie. Tak właśnie jest. Wciąga strasznie i pozostawia za sobą niedosyt. W odpowiednich momentach budzi niepokój, ale także łatwo zorientować się w sytuacji. To jest wielki plus, moim zdaniem. Jeśli ktoś lubi tego typu fantasy, to jak najbardziej to książka dla niego!
A teraz pora na kilka ciekawych cytatów:
"Mam na imię Anna. Trzy razy próbowałam napisać swoje pełne nazwisko i rok urodzenia, ale nie jestem w stanie."
"- Och, zobacz! - zawołałam. - Czerwona gondola!
Matthias wyciągnął głowę.
- Naprawdę? Gdzie? Myślałem, że wszystkie gondole w Wenecji muszą być czarne."
"Ten, od którego nie mogłam wprost oderwać oczu, był ubrany na luzie, niemal niechlujnie, w znoszonych dżinsach, brudnych adidasach i czarnej koszulce, na której dużymi literami wypisano 'I'm the original winner'.(...) zachowywał się dokładnie tak, jak głosił napis na jego koszulce (..)"
"- Dobry Boże, pozwól mu przeżyć. Nie po to, by zaprowadził mnie z powrotem do domu, naprawdę nie. Ale dlatego, że jest taki młody. I że przecież musi uratować Wenecję. I dlatego, że byłoby paskudnie, gdyby Alvise wygrał. I dlatego... dlatego, że się w nim zakochałam." (P.S. to jeden z najlepszych momentów, hahaha)
"Potrzebowałam ułamka sekundy, żeby pojąć, kim był, choć nie chciałam w to uwierzyć."
"- W przyszłym miesiącu zapiszę się na jeden semestr we Frankfurcie - szepnął mi do ucha z tymi wszystkimi cudownie wibrującymi 'r'.
- Och - powiedziałam słabo."
"- Ale ja mogę najwcześniej dopiero w przerwie jesiennej - powiedziałam przez ramię."
Dobra, dałam ich trochę za dużo, ale nie mogłam się powstrzymać. Wybaczycie mi, prawda? Och, i zapomniałam dodać, że akcja rozgrywa się w Wenecji i w teraźniejszości i przeszłości. Miłego weekendu
  • awatar Zaksiążkowana ♥: Książka świetna, godna polecenia :) zapraszam do obserwowania mojego bloga, dopiero zaczynam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Opis: (empik.com) "Aleksandra i jej bracia wiodą beztroskie życie na królewskim dworze swojego ojca. Jednak rodzinna sielanka pryska nagle, gdy królowa ginie z łap okrutnej bestii, a król powtórnie się żeni – z kobietą, która nienawidzi pasierbów. Po nieudanej próbie odkrycia mrocznych tajemnic macochy Aleksandra zostaje wywieziona do ponurej krainy Midland, jej bracia zaś wygnani z Królestwa. Aby odmienić zły los i odzyskać braci, Aleksandra musi odnaleźć w sobie niezwykłą moc, którą czerpie z sił przyrody. Pomocny okaże się także tajemniczy książę Gabriel, z którym dziewczynę połączy gorące uczucie."


Muszę zaznaczyć, że każda okładka z tej serii(?) jest przepiękna i intrygująca. Wracając do tematu, ta powieść to nowa historia połączona z baśniami Andersena. Cudownie! Do dziś kocham jego baśnie! Mają w sobie tę cudowną magię. Autorka postanowiła spleść dwa wątki i stworzyła coś odrębnego. Bardzo mi się spodobała lektura i polecam każdemu, to lubi takie klimaty. A nawet jeśli za nimi nie przepada - i tak niech sięgnie po tę pozycję, by się przekonać, czy warta jest zachodu.
A teraz pora na cytaty:
"Rozdzierały mnie dwa jednakowo silne pragnienia - pozostania i ucieczki. Wahałam się zbyt długo."
"Chwilę później popatrzyłam na Gabriela, włosy targał mu wiatr i nawet z oddali widziałam jego piegi."
"Przycisnęłam dłoń do walącego serca. Czułam się idiotycznie, jak wystraszony królik."


 

 
Opis: (empik.com) "W bestsellerowej powieści Nieziemska Clara Gardner poznała swój cel, odkryła, po co została zesłana na ziemię jako anioł. Stawiła czoło pożarowi ze swoich wizji i ocaliła z płomieni uwodzicielskiego, tajemniczego Christiana.

Lecz pożar był zaledwie początkiem. Wciągana coraz głębiej w świat aniołów, w coraz bardziej gwałtowną walkę dobra i zła, Clara doświadcza nowych przerażających wizji. Czy wskażą jej nowe zadanie? I podpowiedzą, który z dwóch chłopaków jest jej przeznaczony: Christian, którego darzy skomplikowanym uczuciem, czy Tucker, dla którego miłość Clary może okazać się najstraszliwszą groźbą…"



Zdecydowanie ta część spodobała mi się bardziej niż pierwsza, bowiem jest to kontynuacja "Nieziemskiej". Jeśli czytaliście pierwszy tom i nie uzyskaliście odpowiedzi na Wasze pytania... ten tom, wszystko wyjaśnia. Co nie znaczy, że nie pojawiają się kolejne Pełna wzruszeń - to na pewno. Nie raz stanęły mi łzy w oczach i miałam ochotę się rozpłakać. Coraz częściej zdarzają mi się takie momenty. Malownicze krajobrazy i nowe postacie, to elementy, które przyciągają i trzymają fanów w miejscu. Książka godna polecenia, idealna dla poduszki.
A teraz kilka cytatów:
"Właśnie to się dzieje - mówi. - Zrozum to. Właśnie to się dzieje, kiedy oni wiedzą. Musisz walczyć o życie."
"Odchodzi ode mnie, ale podąża ku chwale. Ku światłu."
"Chcę, żebyś wiedziała, że zawsze będę pryz tobie. Kiedy to spotka ciebie. Będę stał u twojego boku przez cały czas, jeśli tylko mi pozwolisz. Obiecuję ci to."


 

 
Whoa, długo mnie tu nie było! Jestem w szoku, a wydaje mi się, jakbym ostatni raz zaglądała tutaj tydzień temu... Dziś znalazłam taką prawdziwą chwilę wolną, aby coś tu napisać. To dość dziwne, bo ten blog miał być odskocznią i przyjemnością, a z braku czasu uważam to za obowiązek, co uważam, że nie powinno mieć miejsca. Dziś dodam kilka propozycji, choć nie mam pojęcia jak to będzie z recenzjami, enjoy


Opis: (empik.com) "Dzielę się swoją historią, by pokazać innym, że jeśli uwierzy się w siebie i swój cel, wszystko jest możliwe – Justin Bieber

Od Tel Awiwu po Tokio – przez ostatnie kilka lat udało mi się zjeździć świat wzdłuż i wszerz. To wspaniałe, ale z drugiej strony ciężko mi uwierzyć, że jeszcze niedawno śpiewałem na ulicach mojego rodzinnego Stratford. Mogę z czystym sumieniem zaświadczyć, że wszystko jest możliwe, marzenia się spełniają, a każdy kolejny dzień jest błogosławieństwem.

Teraz, gdziekolwiek się udam, spotykam się z miłym przyjęciem. To Wy jesteście dla mnie najważniejsi i dlatego dedykuję tę książkę każdemu, kto zechce śpiewać razem ze mną. Chcę podzielić się z Wami moim życiem w trasie – zarówno tymi bardzo emocjonującymi chwilami na scenie, jak i cennymi momentami spokoju, który dzielę z przyjaciółmi i rodziną. Chcę podarować Wam wejście za kulisy mojego świata. Bywa męczący, ale nie przestaje mnie zaskakiwać i jest cudowny.

Niesamowite, jak bardzo zmieniło się moje życie i jak wiele jeszcze mnie czeka. Dopiero się rozkręcam.

Sprzedając ponad piętnaście milionów płyt na całym świecie, Justin Bieber zdominował popkulturę i media na ponad dwa lata. Ma ponad czterdzieści trzy miliony fanów na Facebooku, ponad dwadzieścia jeden milionów czytelników na Twitterze, a także prawie trzy miliardy odsłon na YouTubie – co czyni go najpopularniejszym artystą w historii tego serwisu.

Urodzony w miasteczku Stratford w prowincji Ontario w Kanadzie Justin pierwszy raz trafił do przemysłu muzycznego, gdy menedżer Scooter Braun zauważył jego występy na YouTubie, a potem połączył siły z supergwiazdą Usherem, żeby skłonić wytwórnię Island Def Jam Music Group do podpisania kontraktu z trzynastoletnim wtedy Justinem."


Uważam, że każdy fan, kogokolwiek, powinien w końcu zapoznać się z biografią swojego idola. Tym lepiej, jeśli wyżej wymieniony spisał swoją historię. Przykładem takiej osoby jest Justin. Myślę, że książka odnosi pozytywne wrażenie, pozwala zajrzeć w jego świat i zbliżyć się do niego. W środku książki znajduje się mnóstwo zdjęć, co umożliwia napatrzenie się na Justina Jego historia wzrusza, śmieszy. To był jego cel - został on osiągnięty, a pojawia się ich coraz więcej. Mimo wszystko, czytając biografię... Odniosłam wrażenie, że nie pisał tekstu sam Justin. Tak jakby ktoś podyktował mu treść, ale to tylko przez chwilę. To co napisałam przed chwilą, nie ma zamiaru obrażać go - w życiu! Sama bardzo lubię Biebera i nie mam zamiaru go obrażać. Jak wiadomo, każdy ma swoje zdanie. W każdym razie, polecam, to miła odskocznia od codziennej gonitwy. Zresztą, jak każda książka
Oto kilka cytatów:

"Szybka ucieczka- (...) Pierwszy przystanek? Szukaliśmy jakiegoś sushi na obiad."
"Moi fani wierzyli we mnie od samego początku, a ja zawsze wierzyłem w nich - i patrzcie, jak wiele udało nam się osiągnąć(...)"
"To wspaniałe, że jestem w stanie ich tak zainspirować dzięki temu, co dał mi Bóg."

 

 
Lubicie tego rodzaju muzykę? Osobiście kiedyś za nią nie przepadałam - teraz lubię przy niej potańczyć. Jeśli chodzi o samego Avicii'ego nie lubiłam go i nadal staram się go nie lubić, ale... ostatnio robi tak dobre piosenki, że coraz ciężej jest mi utrzymywać negatywne uczucia co do niego. Co myślicie o tym utworze?
Enjoy!


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć! Zszokował mnie licznik odwiedzin; to już ponad 1000! Strasznie się cieszę i dziękuję Wam, każdemu z osobna A tak na marginesie - wszystkim dziewczynom życzę wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że ten dzień spędziłyście wyjątkowo!


Opis: (empik.com) "Życie młodziutkiej Winter Starr wywraca się do góry nogami, kiedy babcia, jej jedyna bliska osoba, ulega dziwnemu wypadkowi i zapada w śpiączkę. Dziewczyna zostaje odesłana z Londynu do Cae Mefus, małego miasteczka na północy Walii, gdzie czekają na nią nowi opiekunowie - państwo Chiplinowie. Cae Mefus powoli staje się dla Winter domem. Najstarszy syn Chiplinów, Gareth, nie odrywa od niej wzroku. W nowej szkole Winter poznaje tajemniczego i szalenie przystojnego Rhysa. Gareth próbuje ostrzec dziewczynę przed tą znajomością, ale ona nie jest w stanie oprzeć się nagłej namiętności, która bierze we władanie parę młodych kochanków. Niebezpieczeństwo przestaje mieć dla nich znaczenie. W hrabstwie dochodzi do niewyjaśnionych ataków, sama Winter też zostaje napadnięta. Przerażająca prawda powoli zaczyna wypływać na powierzchnię. Winter odkrywa nieznany świat, w którym prastare obyczaje przekazywane są z pokolenia na pokolenie, a tajemny pakt strzeże życia milionów ludzi. Odkrywa prawdę o śmierci swoich rodziców i o jedynym dziedzictwie, jakie jej pozostawili: kryształowym amulecie, który ją chroni. Musi wybierać między Rhysem, chłopakiem, którego kocha, a swoim własnym życiem."



Recenzja: Fabuła intrygująca. Nie powiem ilość stron mnie zaskoczyła i dość długo zmagałam się z tym, aby skończyć ją czytać. Niedługo zabieram się za 2 część i z tego co wiem, ma ona podobną ilość stron. Zastanawia mnie jak przez to przebrnę No ale ja nie o tym chcę dziś mówić. Bardzo spodobał mi się sposób określenia bohaterów, a co za tym idzie - wampiry są tutaj w dość nietypowy sposób przedstawione. Podczas lektury możemy poczuć empatię do głównej bohaterki - to jak musi zmagać się z problemami, przerosłoby pewnie niejednego z nas. Polecam każdemu, kto lubi tego typu powieści. Co prawda, kryje w sobie mnóstwo tajemnic, przez co czytelnik czuje się zdezorientowany, jednak uważam, że taki jest cel czytania - czytamy po to, by odkrywać i rozwijać wyobraźnię. Winter - dziewczyna na pozór normalna, jednak tak bardzo niezwykła, nieświadoma swojej mocy. Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak potoczy się jej historia, wiecie co robić

Życzę Wam miłej niedzieli i do zobaczenia w następnym wpisie, który możliwie pojawi się w przyszły piątek


 

 
Cześć, wszystkim! Witam Was po długiej przerwie. Niestety, ten wpis nie oznacza, że wpisy będą pojawiać się regularnie. Nie zawieszam bloga w każdym razie. Mam coraz więcej nauki, jestem nią tak obładowana, że nie starcza mi na nic czasu. Strasznie irytuje mnie fakt, że nie mogę dodać nic tutaj, zrobić coś dla siebie, czy zwyczajnie się wyluzować. Cóż dość wstępu, enjoy!


Opis: (empik.com) "Szesnastoletnia Hazel choruje na raka i tylko dzięki cudownej terapii jej życie zostało przedłużone o kilka lat. Jednak nie chodzi do szkoły, nie ma przyjaciół, nie funkcjonuje jak inne dziewczyny w jej wieku, zmuszona do taszczenia ze sobą butli z tlenem i poddawania się ciężkim kuracjom. Nagły zwrot w jej życiu następuje, gdy na spotkaniu grupy wsparcia dla chorej młodzieży poznaje niezwykłego chłopaka. Augustus jest nie tylko wspaniały, ale również, co zaskakuje Hazel, bardzo nią zainteresowany. Tak zaczyna się dla niej podróż, nieoczekiwana i wytęskniona zarazem, w poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania: czym są choroba i zdrowie, co znaczy życie i śmierć, jaki ślad człowiek może po sobie zostawić na świecie. Wnikliwa, odważna, pełna humoru i ostra Gwiazd naszych wina to najambitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść Johna Greena. Autor, pisząc o nastolatkach, ale nie tylko dla nich, w błyskotliwy sposób zgłębia w niej tragiczną kwestię życia i miłości."


Recenzja: Po pierwsze - nienawidzę tej książki, z prostego powodu. Jest strasznie wzruszająca! Aż za bardzo. Płakałam już w połowie lektury, a kiedy byłam w TYCH momentach, łzy lały się strumieniami. Kiedy skończyłam czytać tę książkę, nie mogłam jej przeżyć (do tej pory nie mogę, a skończyłam ją w tę środę) i ciągle zbiera mi się na płacz, kiedy pomyślę sobie, jakie wydarzenia miały tam miejsce. Powieść idealna pod każdym względem. Ukazuje silne uczucie miłości, nastoletnią niepewność, głębię przemyśleń i przede wszystkim siłę, tak bardzo potrzebną wielu ludziom dziś. Jest to zdecydowanie moja ulubiona powieść. Szukałam czegoś takiego, co niesamowicie pociągnie mnie za serce, że się tak wyrażę. Wszystko, absolutnie jest w niej idealne! Nie można się od niej oderwać i ma się ochotę na więcej. Teraz gdy piszę recenzję, tak dużo emocji mnie przepełnia, iż nie wiem, jak mam je wyrazić w słowach. Jeśli już któreś z Was czytało "Gwiazd naszych wina" to pewnie wie, co mam na myśli. Podzielcie się swoimi przemyśleniami! Wzruszyła mnie Hazel jest niesamowicie przepięknym charakterem, podobnie jak Augustus. O wszystkich postaciach mogę to powiedzieć. Pan Green powołał je do życia, one żyją nawet wtedy, gdy nie czytamy książki. 6 czerwca ma premierę film i z całą pewnością się na niego wybiorę! Nie mam pojęcia, co dodać więcej, więc na tym skończę swój dzisiejszy wpis.
Jeśli będę miała siłę, to jeszcze może się tutaj coś pojawić.
Trzymajcie się ciepło!


  • awatar Bookoholiczka: @zatopionawmarzeniach: z tą nienawiścią, chodziło mi o samą fabułę - nie można stworzyć przecież czegoś tak genialnego i jednocześnie smutnego! Ale ku mojemu zdumieniu panu Green się to udało...
  • awatar zatopionawmarzeniach: ja też tak płakałam, ale książka jest tak piękna, bohaterowie idealni, że nie mogę jej nienawidzić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Chciałam Was przeprosić... Obiecałam, że dodam kilka recenzji, ale kończą się ferie, a w związku z tym, muszę się wziąć za siebie... Nowy wpis prawdopodobnie pojawi się w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe. Po prostu, czasem trzeba wyluzować, pewnie dałabym radę, ale nie chcę zbytnio robić czegoś na siłę.


A teraz do muzyki, lubicie Lanę? Ja do niej nic nie mam, lubię posłuchać jej od czasu do czasu. Jej muzyka jest taka relaksująca. A zwłaszcza "Young and beautiful". Do następnego wpisu. Enjoy!


  • awatar Oddech Poranka ♥: Spokojnie, nigdzie nie uciekniemy i cierpliwie poczekamy na recenzję :)
  • awatar zatopionawmarzeniach: No pewnie, nie ma nic na siłę, a my z chęcią poczekamy. W końcu jest tyle książek do poczytania :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć, mam dla Was kolejną recenzję.



Opis: (empik.com) "To prawdziwa bomba! Piętnastoletnia Mia z Nowego Jorku dowiaduje się... że jej ojciec jest księciem! Władcą małego europejskiego państewka! To znaczy, że ona jest księżniczką. I następczynią tronu. A teraz gorsza wiadomość: musi zacząć zachowywać się jak księżniczka. Ale jak tu być księżniczką w Nowym Jorku?!"



Recenzja: Pewnie choć raz ta seria obiła się wam o uszy. Nadal jest uważana za światowy bestseller i tutaj się zgodzę. Czytałam ją kilkakrotnie, wątki, zabawne dialogi, te postacie i... Mia. Bardzo miło jest mi wciąż wracać do lektury. Wiem, powoli powinnam z tego wyrastać, ale mimo wszystko coś ciągnie mnie do powrotu. A jak tu się oprzeć wewnętrznemu głosowi? Nie da się Seria ma 10 tomów, ale to nie stanowi przeszkody, czyta się ją jednym tchem i dla uzależnionych nie stanowi problemu w przeczytaniu ją w kilka dni. Pani Cabot jak zwykle wie, jak budować napięcie i zachęcać czytelnika. Chociaż opowiadana jest tutaj historia Mii w głównej mierze, nie przeszkadzało autorce, aby dodać kilka innych wątków. Jeśli poszukujecie książki do zrelaksowania się, bądź szukacie miłej odskoczni od swoich ulubionych gatunków literackich, ta książka jest idealna.
Moja ocena: 10/10, nie widzę żadnych wad, a same korzyści. Na upartego możemy doszukać się morałów.


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Co sądzicie ogólnie o takich zespołach? Mi z reguły nie przeszkadzają. Akurat Little Mix zaczynam lubić coraz bardziej, a moją faworytką jest Perrie. Nie wiem dlaczego, wydaje się taka normalna
To chyba moja ulubiona piosenka tego zespołu.
A tak w ogóle macie twittera? Jeśli chcecie możecie mnie zaobserwować , mój username to @joanna_tomczak w ten sposób możemy utrzymywać jakiś kontakt
Enjoy!
PS. Na dniach pojawi się kilka recenzji książkowych.

  • awatar Mushikushi. ;3: Trzeba przyznać , że utalentowane z nich dziewczyny. Do tego rodzaju muzyki trzeba mieć mocny głos :)
  • awatar Domi2512: Ja bardzo lubię Little Mix :) Świetny blog! Zapraszam do mnie...zaczynam ;)
  • awatar Oddech Poranka ♥: A ja nie bardzo przepadam za takimi zespołami :D ale słyszałam kilka piosenek od tych dziewczyn i niektóre wpadają w ucho :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Oczywiście, nie może zabraknąć też propozycji książkowej.



Opis: (empik.com) "„Cień i Kość”, amerykańskiej autorki Leigh Bardugo to jeden z największych bestsellerów młodzieżowego fantasy ostatnich lat. Książka trafiła na listę bestsellerów New York Timesa, prawa wydawnicze zostały sprzedane do kilkunastu krajów, a prawa do wersji filmowej wykupił sam producent filmów o Harrym Potterze. „Cień i Kość” to pierwszy tom trylogii Grisza, która urzeka niezwykle barwnym światem i wciągającą miksturą przygód, magii i emocji.

Ravka, niegdyś potężna i dumna, jest dziś otoczona przez wrogów i rozdarta przez Fałdę Cienia: pasmo nieprzeniknionej ciemności, w której czają się przerażające potwory. Niespodziewanie pojawia się nadzieja: samotna, młodziutka uciekinierka jest kimś więcej, niż się wydaje…

Alina Starkow nigdy w niczym nie była dobra. Kiedy jednak pułk, z którym podróżuje przez Fałdę, zostaje zaatakowany, a jej najlepszy przyjaciel Mal odnosi ciężkie rany, Alina musi coś zrobić. Odkrywa w sobie uśpioną moc, która ratuje Malowi życie – moc, która może też okazać się kluczem do wyzwolenia wyniszczonego przez wojnę kraju.

Potęga ma jednak swoją cenę.

Przemocą oderwana od wszystkiego, co jej znane, Alina trafia na dwór królewski, aby uczyć się na Griszę, członkinię władającej magią elity pod wodzą tajemniczego Darklinga.
W tym pełnym przepychu świecie nic nie jest takie, jakim się wydaje. Podczas gdy światu grozi ciemność, a całe królestwo liczy na nieujarzmioną i nieprzewidywalną moc Aliny, dziewczyna będzie musiała się zmierzyć z sekretami Griszów… i własnego serca."





Pomimo, że mam ferie i mnóstwo wolnego czasu nie ciągnie mnie tak do czytania. Nie mam pojęcia, dlaczego. A za chwilę będę narzekać, że brak mi na to czasu, normalka. Choć nie ukrywam u mnie jest to dość rzadkie zjawisko. Nawet bardzo.
Nie przeczytałam tej książki, dopiero dziś ją zaczęłam. Zapowiada się całkiem ciekawa, choć to nie moje klimaty, że się tak wyrażę. Może ktoś z Was czytał? Czy w ogóle warto się za nią zabierać? I co o niej sądzicie?
PS. Ta książka w dużej mierze zainteresowała mnie nie tylko przez historię - tylko przez główną bohaterkę. Dlaczego? Bo nosi imię mojej mamy!
Niezły zbieg okoliczności. Nieźle się przy tym uśmiałam!


 

 
Dziś również uraczę Was muzyką, haha
Co o nich sądzicie razem, bądź z osobna? I tu i tu jestem ogromną fanką, a Sel wręcz ubóstwiam!
"All that matters" - jedna z moich ulubionych piosenek Biebsa.
"Love you like a love song" - pomimo, że mam kilka ulubionych piosenek Seleny, również tych nowszych i tak ta, zagościła na mojej liście już dawno i do teraz mi się nie znudziła.
PS. Chcielibyście, abym dodawała więcej tego typu wpisów? Wasza opinia jest dla mnie bardzo ważna!
  • awatar Oddech Poranka ♥: Dla odmiany można czasami napisać o czymś innym :) Selene lubię, ma fajne piosenki i do tego jest strasznie słodka ;)
  • awatar Bookoholiczka: @Byle do18-stki: Dziękuję Ci bardzo za te słowa! :* A co do odwiedzin, na pewno wpadnę ;)
  • awatar Byle do18-stki: uwielbiam Twoje recenzje, co już się dowiedziałaś, jeżeli czytałaś moje komentarze, ale takie notki są ok :) ode mnie masz łapkę w górę :* zapraszam do sb
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Ten wpis poświęcę muzyce.
Co sądzicie o piosence i teledysku?
Zespół pozytywnie mnie zaskoczył i za każdym razem, gdy widzę teledysk, uśmiecham się, ponieważ jest w moim odczuciu zabawny
Enjoy!
  • awatar Bookoholiczka: oj tak, Directioners, haha <3 oni są świetni i w ogóle, tacy zabawni! :)
  • awatar Byle do18-stki: ooo <3 widzę, że jest tu Directioners więcej niż myślałam :) haha siostrzyczki <3 :D zapraszam do siebie i na nowego bloga http://teenager4ever56.blogspot.com/
  • awatar zatopionawmarzeniach: wpada w ucho :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć, dzisiejsza propozycja będzie dość nietypowa



Opis: (empik.com) "Miłość nigdy nie była tak niebezpieczna...
Wampiry, wilkołaki, czarownicy, zmiennokształtni – są wśród nas, choć o tym nie wiemy.
Należą do świata nocy, którym rządzą surowe zasady.
A miłość oznacza złamanie wszystkich praw...

Są piękni i śmiertelnie niebezpieczni, a ich urokowi nie potrafi się oprzeć żaden człowiek. Posiadają niezwykłe umiejętności, władają magią, są nieśmiertelni lub potrafią rozmawiać ze zwierzętami. Ale muszą też przestrzegać odwiecznych praw: za wszelką cenę ukrywać swoje istnienie przed ludźmi i nigdy nie wiązać się ze zwykłymi śmiertelnikami. Jednak gdy w grę wchodzi miłość, zapomina się o wszystkich zasadach. Nawet o tych, za których złamanie płaci się najwyższą cenę..."




Recenzja: Zacznę od dwóch pytań: Mieliście kiedykolwiek styczność z książką o takiej formie? Jeśli tak - lubicie czytać?
Ja mam mieszance uczucia co do takich książek. To zależy o czym opowiadają. Tak wiem L. J. Smith to autorka "Pamiętników wampirów" (Nawiasem mówiąc, nie czytałam i nie mam zamiaru )
Cóż mieszane uczucia, odłóżmy na bok. Wybierając pierwszą część "Świata nocy" nie rozczarowałam się. Wręcz przeciwnie - pragnęłam następnej części. Są 3, z czego każda opowiada inną historię. Dopiero w ostatnim opowiadaniu w 3 tomie wszystko się wyjaśnia. Ogólnie cały ten tom to odpowiedzi na pytania, jeśli mogę tak to ująć.
Nie pytajcie mnie dlaczego nie mam zamiaru czytać "Pamiętników..." powiem tylko tyle: "Świat nocy" wzięłam "na próbę" i nie pożałowałam. To jedyna trylogia, którą lubię. Chyba, że autorka ma w planach napisać coś jeszcze, wtedy mogę się zastanowić
Wracając do omawiania. Fabuła ciekawa, trzyma w napięciu i jest dość emocjonalna. Jest dynamiczna i pełna akcji. Dodatkowo bohaterowie - przedstawiają siebie w innym świetle, po to by nie pokazać kim są tak naprawdę. To urzekło mnie między innymi. Każdy z czytelników łatwo się odnajdzie i zrozumie przekaz, bowiem autorka wiedziała jak dobrać słowa, żebyśmy mogli zrozumieć. Co do okładek, bardzo mi się spodobały i zaintrygowały. W pełni nie oddały treści książki i to też był powód - ciekawość, co się za nią kryje. Nie mam tutaj nic do dodania, po prostu zachęcam do lektury. Pamiętajcie, książki kształcą!
Do następnego wpisu.


  • awatar Bookoholiczka: @zatopionawmarzeniach: Właśnie wiem i nie lubię czegoś takiego... W każdym razie nie zamierzam obejrzeć serialu, ani czytać serii :D A te historie tutaj są niesamowite i co prawda są świetne, ale mimo wszystko wolę z tej 1 części, hahah :D
  • awatar zatopionawmarzeniach: Dobrze robisz nie czytając "Pamiętników" bo całkiem różni się od serialu przy czym książka wychodzi na tym gorzej. A co do tej serii, nie czytałam 2 tomu, ale bardziej mi się podobała niż "Pamiętniki" i właśnie przez te różne historie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej, witam Was po krótkiej przerwie. Mam dla Was kolejną, świeżą propozycję



Opis: (empik.com) "Nad brzegiem strumienia, z pochyłego zbocza pod nogi lubiącej ryzyko siedemnastolatki stacza się dziwny chłopak. Dziewczyna, Deznee Cross, korzysta z okazji, żeby wkurzyć ojca, i zaprasza tajemniczego przystojniaka o niebieskich oczach do swojego domu.
Tylko że z Kale’em jest coś nie tak. Idzie pod prysznic w jej butach, przejawia nadmierną fascynację płytami DVD oraz wazonami i sprawia wrażenie, jakby swoim dotknięciem miał zamienić Deznee w pył. Kiedy wraca ojciec, grozi chłopakowi pistoletem i okazuje się, że zna go lepiej, niż powinien. Deznee uświadamia sobie, że nie wie jeszcze wielu rzeczy – ani o Kale’u, ani o „firmie prawniczej” jej ojca.
Kale przez całe życie był więziony przez Denazen Corporation, organizację zajmującą się kolekcjonowaniem „specjalnych” dzieci, które nazywa Szóstkami. Wykorzystuje je do działań przestępczych. A Kale zabija… dotykiem. Wspólnie z Deznee przyłącza się do grupy Szóstek zamierzającej zniszczyć Denazen, zanim zostaną uwięzieni przez organizację. Tymczasem ojciec Deznee odkrywa największą tajemnicę, którą jego córka przez całe życie dla własnego bezpieczeństwa ukrywała.
Aby ta tajemnica nie wyszła na jaw, Kale gotów jest zabić.
Książka pełna emocji i młodzieńczej świeżości. Zupełnie jak jej bohaterka. Dotyk działa z siłą prawego sierpowego. Pełen akcji debiut Jus Accardo z całą pewnością przysporzy jej wielu fanów. - I. Scott

Jus Acardo pisze paranormalne romanse dla młodzieży, a także powieści z gatunku urban fantasy. Urodzona w Nowym Jorku mieszka w jakiejś głuszy z mężem, trzema psami, a czasami także zaprzyjaźnionym niedźwiedziem Oswaldem. Kiedy nie pisze, pracuje jako wolontariuszka w pobliskim schronisku dla zwierząt albo oddaje się pasji kulinarnej. Po przyjęciu do Amerykańskiego Instytutu Kulinarnego odsunęła pisanie na bok i nie żałuje swej decyzji. Uważa, że ma najfajniejszą pracę na świecie: objada się za kasę."



Recenzja: Uważam, że powieść jest jak najbardziej w porządku. Wciąga czytelnika poprzez historię, ciekawych bohaterów i elementy nierzeczywiste. Każdy z przedstawionych wątków, ma dokończenie w następnym, aż w końcu nadchodzi koniec i na odpowiedzi trzeba czekać do następnej części. Co do okładki - tym razem mnie nie przyciągnęła. Nie mam pojęcia dlaczego. Po prostu może nie przepadam za takim rodzajem? No ale nieważne. Większość tego, co chciałabym napisać o fabule znajduje się w opisie ze strony empik.com Mogę dodać tylko, że warto przeczytać, jeśli ktoś lubi takie klimaty. Przypadła mi do gustu, pomimo, że klika razy mnie zaskoczyła i czułam się skołowana. Może to było głównym zamierzeniem autorki? W każdym razie - zachęcam do przeczytania i wysunięcia własnych refleksji
Trzymajcie się ciepło i do następnego wpisu

  • awatar Bookoholiczka: @Byle do18-stki: świetny blog, postaram się częściej wpadać i jeśli chcesz podaj mi swojego twittera w wiadomości prywatnej, chętnie zaobserwuję :)
  • awatar Gość: http://allegro.pl/spodnie-rurki-zielone-new-yorker-amisu-34-i3947801892.html POLECAM!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć. Dziś nie będzie recenzji książki tylko... Przedstawię Wam biografię dość znanej piosenkarki.



Opis: (empik.com) "Biograficzny serial o Annie German – piosenkarce, która mówiła: „Śpiew jest dla mnie radością życia… Chciałabym śpiewać całe życie…”

Polsko – rosyjsko – ukraińska produkcja przedstawiająca burzliwą i dramatyczną historię piosenkarki, którą wielokrotnie nagradzano na polskich i zagranicznych festiwalach. W trakcie swojej krótkiej, ale błyskotliwej kariery nagrała kilkadziesiąt płyt, w tym siedem albumów, które sprzedano w nakładzie 50 milionów egzemplarzy.

Śpiewała w siedmiu językach. Występowała w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Europie i Azji. Była niezwykle popularna we Włoszech. Jako pierwsza i jedyna w historii polska artystka zaśpiewała na XVII Festiwalu w San Remo, a także wystąpiła jako pierwsza cudzoziemka na XV Festiwalu Piosenki Neapolitańskiej. Również we Włoszech uległa poważnemu wypadkowi samochodowemu, który zmienił całe jej życie..."



Czy kiedykolwiek o niej słyszeliście, bądź mieliście przyjemność obejrzeć o niej serial? Ja tak - i to nie raz. Jest to przepiękna i bardzo wzruszająca historia. Oczywiście nie da się nie płakać, oglądając ostatni odcinek, który mogliśmy obejrzeć na kanale TVP1. Już po raz drugi emitowano ten serial. Uważam, że aktorzy wykonali kawał dobrej roboty, a już zwłaszcza Joanna Moro - odtwórczyni głównej roli. Anna German, utalentowana wokalistka. Bardzo podoba mi się jej śpiew, a historia bardzo mnie wzrusza.
Jeśli jeszcze nie widzieliście, cóż, nadróbcie to, bo zdecydowanie warto!
Tymczasem dobranoc i do zobaczenia w następnym wpisie


  • awatar Bookoholiczka: @Mushikushi. ;3: Zgadzam się :) Szkoda tylko, że nie ma jej wśród nas...
  • awatar Mushikushi.: Również podoba mi się serial o Annie German :). To była niepowtarzalna kobieta z niepowtarzalnym głosem...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć, jak zapowiedziałam wczoraj, tak jestem z kolejną propozycją


Opis: (empik.com) "Kelsey nie pozwoli na to, by jeden błąd zrujnował jej życie. Owszem, wyleciała z poprzedniej szkoły, a jej dawni przyjaciele zamilkli, ale to jeszcze nie koniec świata. Teraz, w nowym liceum, dziewczyna koncentruje się przede wszystkim na nauce i stara się nie powtarzać dawnych błędów.

Isaaca wyrzucono z tylu szkół, że on sam nie potrafi ich policzyć. Jako syn senatora jest pod wnikliwą obserwacją. Concordia High to jego ostatnia szansa – jeśli i tu zawiedzie, wyląduje w placówce z internatem.

Już przy pierwszym spotkaniu Kelley i Isaac wywierają na sobie ogromne wrażenie. Ona ma go za utytułowanego dupka. On traktuje ją jak zadzierającą nosa snobkę. Ale mija trochę czasu i niechęć przeradza się w fascynację. Problem w tym, że świat nie jest doskonały. Kelley i Isaac mają swoje sekrety i choć są w sobie naprawdę zakochani, jest coś, co może zrujnować ich związek – prawda."



Recenzja: Jest to powieść obyczajowo-romantyczna, przynajmniej ja tak uważam. Bardzo mi się spodobała, chociaż myślę, że fabuła była troszkę naciągana i jakby bez sensu. Takie odczucie po skończonej lekturze. Mimo tego, całość prezentuje się całkiem nieźle, przez okładkę do wnętrza. Nigdy jeszcze nie spotkałam się z twórczością pani Barnholdt, jednak sądzę, że ma talent i zasługuje na pochwałę. Powieść trafi do każdego czytelnika przez swoją prostotę, co czyni historię jeszcze bardziej interesującą. Tytuł bardzo mnie zaintrygował i czytając myślałam sobie: "O co w końcu tu chodzi?" Myślę, że tak powinno być. Całość jest przedstawiona dość specyficznie: Dwie perspektywy, podział na teraźniejszość i przeszłość. Dlaczego? A - właśnie tu pojawia się zagadka.
Nie chcąc poprawiać opisu, żeby nie było, że ja go pisałam, dodam tylko, że jest w nim błąd. Główna bohaterka ma na imię Kelsey.
Nie chcę dodawać nic więcej, by nie zdradzać szczegółów, m.in. jakie sekrety wymyśliła autorka. Jeśli jestem fanem takich klimatów, ta książka jest właśnie dla Ciebie!
Tymczasem łapcie okładkę i do zobaczenia w następnym wpisie, który być może pojawi się jutro!


  • awatar Bookoholiczka: @zatopionawmarzeniach: To super! Ja też nie mogę jej przeżyć, jest po prostu świetna! :) PS. Mam tak z większością książek i potem przeżywam dlaczego to, a dlaczego tamto :D
  • awatar zatopionawmarzeniach: @Bookoholiczka: Książka jest genialna, przeczytałam ją tydzień temu ale do dziś jej przeżyć nie mogę :)
  • awatar Bookoholiczka: @zatopionawmarzeniach: Nie, ale kiedy się o niej dowiedziałam od razu poleciałam do biblioteki, muszę tylko poczekać aż ktoś ją odda :) Trailer filmu jest bardzo wzruszający i słyszałam dużo pozytywnych opinii o książce, dlatego wiem, że się nie rozczaruję :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć, kochani! Jak dobrze, dziś zaczęły się ferie, jak dla mnie to świetna okazja by poczytać bez zbędnych stresów.
Chciałabym Was przeprosić, że nic nie dodawałam tutaj, ale nie miałam czasu i szczerze się przyznam, nie miałam weny by cokolwiek tu napisać... Dzisiaj tylko dodam krótki komentarz, ze względu na stan zdrowia, źle się czuję i dlatego dodam coś krótkiego. Mam nadzieję, że rozumiecie


Opis: (empik.com) "Wzruszająca opowieść o przeznaczeniu, pierwszej miłości i dramatycznej walce między głosem obowiązku a głosem serca - tak nieziemska jak pierwszy pocałunek chłopaka ze snów.

Na początku jest chłopak, który stoi wśród drzew. Mniej więcej w moim wieku, już nie dziecko, ale jeszcze nie mężczyzna, ma może siedemnaście lat. Nie jestem pewna, skąd to wiem. Widzę tylko tył jego głowy, wilgotne ciemne włosy kręcą mu się na karku. Palące słońce wysysa soki ze wszystkiego, co żyje. Niebo na wschodzie ma dziwną pomarańczową barwę. Czuć gryzący zapach dymu. Przez chwilę przepełnia mnie tak przytłaczający żal, że aż trudno oddychać. Nie wiem dlaczego. Robię krok w stronę chłopaka i otwieram usta, żeby go zawołać, ale nie znam jego imienia. Ziemia chrzęści mi pod stopami. Usłyszał. Zaczyna się odwracać. Jeszcze chwila, a zobaczę jego twarz.

I wtedy wizja opuszcza mnie. Mrugam i już jej nie ma.

Dziewczyna-anioł rozdarta pomiędzy swoim pierwszym anielskim obowiązkiem a pierwszym ziemskim uczuciem

Clara Gardner niedawno się dowiedziała, że w jej żyłach płynie krew anioła. To znaczy nie tylko, że jest zdolniejsza, silniejsza i szybsza od innych, ale że ma cel, że po coś została zesłana na ziemię.

Tylko po co?

Na jawie i w snach zaczynają ją dręczyć wizje: płonący las i piękny chłopiec. Kiedy spotyka Christiana, nieznajomego ze swoich snów, wszystko zaczyna się układać – a równocześnie staje się niejasne. Bo jest jeszcze jeden chłopak, Tucker, który porusza mniej anielską stronę jej natury...

Clara usiłuje odkryć swoją drogę w świecie, którego nagle nie rozumie, ale zmierzy się z niewidzialnym niebezpieczeństwem i wyborami, jakich nie przeczuwała – pomiędzy prawdą a kłamstwem, miłością a obowiązkiem, dobrem a złem. Lecz kiedy wreszcie wybuchnie ogień z jej wizji, czy będzie gotowa zmierzyć się ze swoim przeznaczeniem?"


Komentarz: Ta powieść według mnie jest NIEZIEMSKA. Skończyłam ją niedawno czytać i bardzo wciąga. Ma w sobie mnóstwo emocji. Myślę, że to co chciałabym napisać, znajduje się w opisie wyżej. Co do okładki; przyciąga wzrokiem. To dobrze, bo zarówno tytuł jak i okładka mają zaintrygować czytelnika. Polecam na te zimne (i wolne, co u niektórych) wieczory.
Do zobaczenia jutro.

  • awatar Bookoholiczka: @Mushikushi. ;3: Dziękuję Ci bardzo, nawet nie masz pojęcia, jak bardzo mnie to cieszy :)
  • awatar Mushikushi.: Bardzo podoba mi się twój blog :) , kiedy nie mam co czytaś wchodzę na niego i od razu znajduję coś dla siebie :D
  • awatar Kłamczuchy ♥: : )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną, świeżą propozycją. Świeżą, bo przeczytałam ją dzisiaj. Choroba i mnie dopadła, więc trzeba jakoś zapełnić sobie wolny czas



Opis: (empik.com) "Wszystko, czego pragnie Meg, to uciec. Uciec z rodzinnego miasteczka. Uciec ze szkoły. Uciec od przywiązanych do skrajnie nudnego życia rodziców. To dlatego pewnego dnia posuwa się za daleko. Łamie prawo i zostaje nakryta przez policję.

John ma dziewiętnaście lat. Był najlepszym uczniem w szkole. Mógł iść do collage’u. A jednak zdecydował się zostać. Przestrzegać prawa. Służyć i chronić. To dlatego nie potrafi spojrzeć przez palce na wybryk Meg i postanawia dać dziewczynie nauczkę, której szybko nie zapomni.

Zbuntowana nastolatka i młody policjant. Ona wyśmiewa jego zasady. On krytykuje jej rebelianckie zapędy. Doprowadzają się do szału. Testują swoje granice. Aż, któregoś dnia, posuwają się za daleko."


Recenzja: Czy ktoś już z Was czytał jakąkolwiek powieść tej autorki? Ja już jestem fanką jej twórczości, po przeczytaniu "Dziewczyny, która chciała zbyt wiele" W tej historii przedstawiony jest niesamowity kontrast. Lektura wzbudza silne emocje, trzyma w napięciu. Każe zastanawiać się: "Jak zakończy się historia?" Nie sposób się od niej oderwać. Główna bohaterka, Meg prowadzi taki tryb życia, który nie podoba się jej rodzicom i Johnowi, jednak... w późniejszym czasie dowiemy się, dlaczego tak robi. A kto to jest John? Właśnie , czytając sami się przekonacie Książka opowiada przede wszystkim o silnym uczuciu i demonach, z którymi wszyscy na świecie walczą na co dzień.
Nie mam pojęcia, co mogłabym tutaj jeszcze dodać... Aby zrozumieć, potrzeba by samemu sięgnąć po tę powieść. Ja mogę powiedzieć o niej tylko jedno: niesamowita.
A co sądzę o okładce? Moim zdaniem pasuje do treści i jest dość intrygująca. Okładka ma za zadanie odzwierciedlać treść i w tym wypadku spisała się na medal.
Jeśli zdecydujecie się ją przeczytać, bądź inne powieści tej autorki życzę miłej lektury
PS. Sama niedługo zabieram się za inne jej książki.
Do zobaczenia w następnym wpisie i trzymajcie się ciepło!


  • awatar Bookoholiczka: @zatopionawmarzeniach: Ja trafiłam na jej nazwisko całkowicie przypadkowo, ale nie żałuję, bo jest świetna :)
  • awatar zatopionawmarzeniach: O książce słyszałam same dobre rzeczy i mam nadzieje że się na nią natknę, a o autorce nie słyszałam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam Was w ten sobotni wieczór. Mam nadzieję, że odpoczywacie to tygodniu pełnym zajęć, etc. Ja na pewno



Opis: (empik.com) "Zara kolekcjonuje fobie tak, jak inne nastolatki kolekcjonują przyjaciół na Facebooku. Nic dziwnego, że do tej pory jej życie nie było usłane różami. Ojciec Zary zniknął dawno temu, ukochany ojczym właśnie umarł, a matka odpuściła sobie rodzicielskie obowiązki. Bohaterka musi zamieszkać z babcią w sennym, zimnym miasteczku w Maine - tam ponoć nie grozi jej żadne niebezpieczeństwo… tylko do czasu. W prowincjonalnym życiu Zary pojawia się tajemniczy mężczyzna, który wywołuje w dziewczynie paraliżujący strach. To król piksów - przerażających, bynajmniej nie mitologicznych istot wysysających z ludzi krew, a wraz z nią - i duszę. Pierwsza część nowej serii dla młodzieży. Jej tajemnice, romans, bohaterowie z różnych światów sprawiają że obie powieści z cyklu (następna to Captivate – Zniewolenie), trafiły na światowe listy bestsellerów, w tym „New York Timesa”."


Recenzja: Jest to niesamowita powieść fantasy z domieszką romansu. Wciąga niesamowicie i zapomina się o rzeczywistości. Główna bohaterka to bardzo ciekawa postać; próbuje zachowywać się właściwie, być dobrą, chce za wszelką cenę bronić tych, których kocha. W miasteczku, gdzie trafia jest to niezwykle trudne. Zmaga się z pewną, trudną sprawą; mianowicie ze śmiercią własnego ojczyma, którego kochała nad życie i widziała jego śmierć. Wraz z przeprowadzką, zmienia nie tylko otoczenie, ale i nastawienie. Jest to z pewnością jedna z najlepszych postaci w tej serii. Opowiada o zmaganiach nastolatki, z akceptacją i wszystkich tym, na co akurat się natknie. Sądzę, że wiele osób mogłoby się z nią utożsamić, podobnie jak z innymi bohaterami. Autorka wybrała taki styl pisania, by trafił do każdego czytelnika, co jest bardzo dobre, ponieważ kto by chciał czytać jakiś niezrozumiały żargon?
Sam tytuł intryguje już na początku. Tak naprawdę pomimo, iż jest to w jakiś sposób wyjaśnione, osobiście nadal nie mam pojęcia, o co w tym tak naprawdę chodzi. Same istoty przedstawione w powieści są pewną odskocznią od wampirów i innych takich podobnych stworzeń.
W Polsce wydano 3 tomy serii i chociaż wiadomo, że będzie ich troszkę więcej, nie wiadomo czy w ogóle 4 tom będzie wydany, co mnie niesamowicie irytuje! Historia bardzo ciekawa, pokazuje wartość miłości, przyjaźni i oddania słusznej sprawie. Jeśli macie ochotę na powieść fantasy - "Pragnienie" jest właśnie dla Ciebie! Naprawdę polecam, a już zwłaszcza kolejne tomy, są bardzo wzruszające i ukazują walkę Zary ze wszystkim tym, czego boi się najbardziej.

  • awatar Mushikushi.: Mam ochotę przeczytać ta książkę :) poszukam jej na allegro :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną propozycją



Opis: (empik.com) "Siedemnastoletnia Katie jest lubiana, przyjaźni się z najpopularniejszymi ludźmi w szkole i ma superchłopaka. A wszystko to dzięki kłamstwu - Katie na każdym kroku kłamie jak z nut i świetnie na tym wychodzi. Do dnia gdy niespodziewany powrót do miasteczka jej byłego przyjaciela zagrozi zbudowanemu na fałszu światowi Katie."



Recenzja: Jak zapewne wiecie, mówiłam już, że Meg Cabot jest jedną z moich ulubionych pisarek. "Kłamczucha w opałach" to taka powieść z morałem. Każdy z nas co najmniej raz skłamał. Kłamstwo jest złe, ale niektóre okoliczności zmuszają do tego, by nagiąć prawdę, ukryć ją. Główna bohaterka, Katie, miała przyjaciela i była szczęśliwa, ale wszystko zmieniło się kiedy on wyjechał, a ona musiała przenieść się do następnej klasy. Chciała stać się popularna i mieć wszystko co najlepsze. W tym celu tak modyfikowała prawdę jak tylko się dało. Dopięła swego. Wszystko szło jak z płatka, dopóki do miasta nie wrócił jej przyjaciel. Jej świat zbudowany na fałszu, powoli legł w gruzach. Uświadomiła sobie, że to co miała do tej pory to tak naprawdę nic nie warte wartości. Przyznała się do wszystkiego i chciała, by Tommy jej przebaczył. Ponieważ to z jej powodu musiał opuścić miasto... W pewnym momencie zapyta go "I co nadal jesteś we mnie zakochany?" Co odpowie, przeczytajcie sami
Książka napisana w bardzo prosty sposób, zabawne dialogi i wykreowana rzeczywistość to pewne cechy wyróżniające panią Cabot. "Kłamczucha w opałach" to powieść dla nastolatek. Niby komedia, ale jeśliby głębiej pomyśleć ma jedno konkretne przesłanie, mianowicie: Po co kłamać i udawać? Porzucić coś dobrego na coś jeszcze lepszego? (choć pod powierzchnią ukryta jest brzydota) I tak prędzej czy później wszystko się wyda. Lepiej być sobą i nie udawać. Wybierać sobie przyjaciół, którzy polubią nas takimi jakimi jesteśmy. Jak dla mnie powieść jest jednym wielkim plusem, nieźle uśmiałam się, czytają ją kilkakrotnie.
PS. Czasami kłamstwo jest dobre, ale tylko wtedy kiedy jesteśmy pewni, że nie zrani ono tych, na których nam zależy. Mimo wszystko warto ryzykować i mówić prawdę
Sypie śniegiem i jest zimno, więc trzymajcie się ciepło i do zobaczenia w następnym wpisie!


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
UWAGA ten wpis dedykuję M., O., E. i A. Nadal nie mogę uwierzyć, że to dla mnie zrobiłyście! Jesteście wspaniałe no i jeszcze raz dziękuję! Ale z Was spiskowce
PS. Nadal się nie otrząsnęłam.


Opis: (empik.com) "Czy zdołałbyś przetrwać w dziczy, zdany na własne siły, gdyby wszyscy dookoła próbowali wykończyć cię za wszelką cenę?
Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny. Raz w roku każdy dystrykt musi dostarczyć chłopca i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia, by wzięli udział w Głodowych Igrzyskach, turnieju na śmierć i życie, transmitowanym na żywo przez telewizję. Bohaterką, a jednocześnie narratorką książki jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która mieszka z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa. Katniss po śmierci ojca jest głową rodziny – musi troszczyć się, by zapewnić byt młodszej siostrze i chorej matce, a to prawdziwa walka o przetrwanie... Jest to nowe wydanie w okładce z akcentem filmowym zbiegające się z ekranizacją I części trylogii."


Recenzja: Skoro już jesteśmy przy moich ulubionych książkach, pora na kolejną, tym razem z ekranizacją. Jak zapewne wiecie, Igrzyska mogą poszczycić się ogromnym zainteresowaniem. Ale skoro uwielbiamy film, czy sięgnęliśmy wcześniej po książkę? Takie pytanie retoryczne. Chociaż jestem wielką fanką ekranizacji, skupmy się na książce. Autorka doskonale wiedziała jak wzbudzić zainteresowanie, napięcie i akcję. Udało jej się to świetnie. Do tego dobrała idealne postacie do otoczenia. W pewien sposób, moim zdaniem porównała je (postacie) do dzisiejszej cywilizacji. Co dziwne, ja uważam, że to prawda. Na co dzień możemy widywać takich ludzi. Oczywiście prym wiedzie Katniss I Peeta moja dwójka ulubionych bohaterów. Oczywiście mam ich więcej jak np. Finnick, ale on pojawia się w 2 części... Książkę czyta się jednym tchem, starczy ona praktycznie na jeden wieczór. Nie sposób się od niej oderwać. Powieść ta odbiega od norm; nie ma tam żadnych wampirów, etc. i to plus, bo jak wiadomo, dzisiaj wampiry pojawiają się w każdym temacie. Styl pisania dopasowany do sposobu czytania nastolatków: łatwy i przyjemny. Co mogę tutaj jeszcze dodać? To bomba, nie wiadomo kiedy wybuchnie, tyle się dzieje. Przedstawionych jest kilka wątków, ale skupiamy się tylko na jednej rzeczy: życiorysie Katniss i spraw z nią związanych. Nie bez powodu wybrałam ją dzisiaj. Książka pozytywnie mnie zaskoczyła, podobnie jak wymienione osoby w dedykacji... Łatwo możemy wyobrazić sobie świat przedstawiony przez panią Collins. Nie można skrytykować książki, ponieważ ona jest zbyt niesamowita. Ale to tylko moje zdanie. Zachęcam do przeczytania, bo warto. Nie ma powodów, by książka Was zawiodła.
Życzę miłego weekendu i do zobaczenia w kolejnym wpisie


  • awatar zatopionawmarzeniach: Ja po książke sięgnęłam dopiero po zobaczeniu filmu który wywarł na mnie duże wrażenie. I nie zawiodłam się, książka napisana tak że od rzeczywistości można odciąć się totalnie, a po całej trylogii długo dochodziłam do siebie.
  • awatar Bookoholiczka: @Olga: lof ju tu <3 @Mushikushi. ;3: w takim razie zachęcam :D
  • awatar Gość: Loff ju <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć! Dzisiaj przedstawię Wam 1 tom mojej kolejnej ulubionej serii. Zajmuje 2 miejsce na mojej osobistej liście, zaraz za niezmiennie Akademią.


Opis: (empik.com) "Nazywam się Gwen Frost i posiadam wyjątkowy dar… Przodkowie legendarnych wojowników takich, jak Spartanie, Amazonki czy Walkirie posiadają magiczne moce. W Akademii Mitu uczą się panować nad swoimi umiejętnościami i ich odpowiednio używać. Główną bohaterką serii jest siedemnastoletnia Gwen Frost, obdarzona nadzwyczajnym talentem. Jej cygański dar, polega na tym, że wystarczy jej jeden dotyk, aby wiedzieć wszystko o danym przedmiocie czy człowieku. Jednak Gwen czuje nie tylko pozytywne wibracje, lecz także te złe i niebezpieczne. Szybko się orientuje, że jest o wiele silniejsza niż myśli i że będzie potrzebowała swoich umiejętności, aby pokonać potężnego wroga – mrocznego boga Loki.



Książka zdobyła nagrodę w konkursie literackim RITA (2012) w kategorii Young Adult Romance (Powieść romantyczna dla młodych dorosłych). Jennifer Estep została także nominowana w tym samym konkursie za SPIDERS REVENGE w kategorii „Opowiadanie z silnymi elementami romantycznymi”.
Konkurs w miesięczniku Cogito i Victor junior. Na portalach internetowych: Nastek.pl, Secretum, Qfant. Reklama w mediach. Recenzje na portalach internetowych i w prasie.

Jennifer Estep to pisarka nieustannie krążąca po ulicach wyobraźni w poszukiwaniu nowych pomysłów na powieści. Pisze serię Akademia Mitu, dla młodych dorosłych i Elemental Assasin. Stworzyła również serię paranormalnego romansu Bigtime.
Jennifer jest członkiem między innymi Amerykańskiego Związku Pisarzy Romansów (Romance Writers of America) oraz Amerykańskiego Związku Pisarzy Science Fiction i Fantasy (Science Fiction and Fantasy Writers of America). Jej powieści były prezentowane na łamach Cosmpolitan, Entertainment Weekly, Southern Living i innych wydawnictw."


Recenzja: Na tę książkę wpadłam całkiem znienacka. Jak zwykle zaciekawiła mnie okładka, a następnie intrygujący opis. Wybierając książki kieruję się tak jakby instynktem. Wiedziałam, że jak ją "przygarnę" to się nie zawiodę; miałam rację. Niesamowita opowieść, bohaterowie, sceneria, no wszystko! Szybko się ją czyta, pozwala utożsamić się z wybranym charakterem. Oczywiście u mnie prym wiedzie Gwen i Logan, a zaraz za nimi są Daphne i jej chłopak. Ta czwórka jest po prostu niesamowicie zabawna, ubarwia całą ta historię. Autorka doskonale wiedziała jak dotrzeć do czytelników, zabrała się do pracy i oto efekty! Znałam niektóre mity, a dzięki niej poznałam też inne i bardzo mnie to cieszy. W gruncie rzeczy możemy nauczyć się całkiem sporo,czytając to. Na temat serii można znaleźć pozytywne opinie, dużo fanów. Nie mogę doczekać się czerwca, kiedy to premierę będzie mieć 4 tom... To tak strasznie długo! Na temat okładek mogę powiedzieć tyle: zachwycające! Podobnie jak opis, okładka każe domyślać się nam, co takiego kryje za sobą. Także polecam i obiecuję, że się nie zawiedziecie!

  • awatar I love You, asshole: Opis jest ciekawy :) Ja czytałam o obdarzonych niedawno "Piękne istoty", świetna książka... taka romantyczna, magiczna i wgl świetna <333 Teraz natomiast czytam "Wojownicy nocy" dostałam na święta więc trzeba ją przeczytać ;] Pozdrawiam ;**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć! Mam nadzieję, że bardzo miło spędziliście Sylwestra, a zabawa była po prostu znakomita! Życzę Wam mnóstwa pomyślności na Nowy Rok i szybko uzupełnijcie czystą listę z przeczytanymi książkami! A propo książek... Mam dla Was kolejną pozycję godną uwagi.


Opis: (empik.com) "Świat Allie legł w gruzach. Jej ukochany brat zaginął, a ona została aresztowana – kolejny raz. Rodzice podejmują desperacką decyzję o wysłaniu dziewczyny do elitarnej szkoły z internatem. Akademia Cimmeria nie jest jednak zwyczajną szkołą. Panują tu dziwne zasady, a uczniowie to w większości bogate dzieci wpływowych rodziców. Kiedy jedna z uczennic zostaje zamordowana, Allie zaczyna rozumieć, że Akademia Cimmeria skrywa mroczny sekret. Czy w jego odkryciu pomoże dziewczynie przystojny Sylvain? A może outsider Carter?

Jaką tajemnicę kryje historia rodziny dziewczyny? Kim tak naprawdę jest Allie?

Wybrani to pierwsza część bestsellerowej sagi. Książka jest skazana na sukces, przepis na niego doskonale zna brytyjska redaktorka „Wybranych”, która odkryła również Stephenie Meyer (autorkę kultowego „Zmierzchu”). Dotychczas prawa do wydania „Wybranych” zostały sprzedane do 18 krajów."


Recenzja: Z początku dużo słyszałam o tej książce, ale nie byłam co do niej przekonana. Więc po prostu ją ignorowałam. Tuż przed świętami wpadłam do biblioteki, no i ona była tam; wśród innych, tak po prostu wciśnięta. Chwilę zabrało mi zastanowienie się czy ją do siebie zabrać. No i zabrałam! Żałuję, że nie przeczytałam jej wcześniej. Jest to niesamowita historia i miła odskocznia od całej fantastyki i wampirów. Nie można się od niej oderwać, czyta się ją jednym tchem. Strasznie wciąga i pozostawia za sobą niedosyt. Aby nie zdradzać za dużo szczegółów (co może się zdarzyć, gdybym wkręciła się w opowiadanie) powołuję się na opis. Uważam, że jest na tyle intrygujący i wystarczy. Ewelina Lisowska poleca tę książkę i na jej rekomendację również się powołuję, ponieważ uważam, iż to co sama chcę Wam tutaj przekazać jest już powiedziane, tyle, że zrobił to ktoś inny. W lutym wychodzi 3 tom i tak strasznie nie mogę się doczekać! Jestem zdezorientowana, nie wiem co mam myśleć po przeczytaniu 2 części. No ale tutaj mogą zrozumieć mnie tylko osoby, które miały już styczność z tą historią. Polecam! I dobra rada: wykorzystajcie czas wolny na przeczytanie tek książki, jeśli się zdecydujecie, bo później zabraknie czasu na inne obowiązki

  • awatar Bookoholiczka: @This is my music-book life: I jakie wrażenia? :) Ja niestety muszę jeszcze zaczekać i mnie to niesamowicie irytuje :/
  • awatar This is my music-book life: kocham, już przeczytałam 3 cz. Zagrożeni ;)
  • awatar zatopionawmarzeniach: Ja właśnie też nie mogę się zabrać za tą książke, a już dwa razy ją zaczynałam, chyba wezmę się za siebie i ją w końcu przeczytam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›