• Wpisów: 82
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 22:06
  • Licznik odwiedzin: 3 898 / 1922 dni
 
lastsacrifice
 
Cześć, wszystkim! :) Witam Was po długiej przerwie. Niestety, ten wpis nie oznacza, że wpisy będą pojawiać się regularnie. Nie zawieszam bloga w każdym razie. Mam coraz więcej nauki, jestem nią tak obładowana, że nie starcza mi na nic czasu. Strasznie irytuje mnie fakt, że nie mogę dodać nic tutaj, zrobić coś dla siebie, czy zwyczajnie się wyluzować. Cóż dość wstępu, enjoy!


Opis: (empik.com) "Szesnastoletnia Hazel choruje na raka i tylko dzięki cudownej terapii jej życie zostało przedłużone o kilka lat. Jednak nie chodzi do szkoły, nie ma przyjaciół, nie funkcjonuje jak inne dziewczyny w jej wieku, zmuszona do taszczenia ze sobą butli z tlenem i poddawania się ciężkim kuracjom. Nagły zwrot w jej życiu następuje, gdy na spotkaniu grupy wsparcia dla chorej młodzieży poznaje niezwykłego chłopaka. Augustus jest nie tylko wspaniały, ale również, co zaskakuje Hazel, bardzo nią zainteresowany. Tak zaczyna się dla niej podróż, nieoczekiwana i wytęskniona zarazem, w poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania: czym są choroba i zdrowie, co znaczy życie i śmierć, jaki ślad człowiek może po sobie zostawić na świecie. Wnikliwa, odważna, pełna humoru i ostra Gwiazd naszych wina to najambitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść Johna Greena. Autor, pisząc o nastolatkach, ale nie tylko dla nich, w błyskotliwy sposób zgłębia w niej tragiczną kwestię życia i miłości."


Recenzja: Po pierwsze - nienawidzę tej książki, z prostego powodu. Jest strasznie wzruszająca! Aż za bardzo. Płakałam już w połowie lektury, a kiedy byłam w TYCH momentach, łzy lały się strumieniami. Kiedy skończyłam czytać tę książkę, nie mogłam jej przeżyć (do tej pory nie mogę, a skończyłam ją w tę środę) i ciągle zbiera mi się na płacz, kiedy pomyślę sobie, jakie wydarzenia miały tam miejsce. Powieść idealna pod każdym względem. Ukazuje silne uczucie miłości, nastoletnią niepewność, głębię przemyśleń i przede wszystkim siłę, tak bardzo potrzebną wielu ludziom dziś. Jest to zdecydowanie moja ulubiona powieść. Szukałam czegoś takiego, co niesamowicie pociągnie mnie za serce, że się tak wyrażę. Wszystko, absolutnie jest w niej idealne! Nie można się od niej oderwać i ma się ochotę na więcej. Teraz gdy piszę recenzję, tak dużo emocji mnie przepełnia, iż nie wiem, jak mam je wyrazić w słowach. Jeśli już któreś z Was czytało "Gwiazd naszych wina" to pewnie wie, co mam na myśli. Podzielcie się swoimi przemyśleniami! :) Wzruszyła mnie Hazel jest niesamowicie przepięknym charakterem, podobnie jak Augustus. O wszystkich postaciach mogę to powiedzieć. Pan Green powołał je do życia, one żyją nawet wtedy, gdy nie czytamy książki. 6 czerwca ma premierę film i z całą pewnością się na niego wybiorę! Nie mam pojęcia, co dodać więcej, więc na tym skończę swój dzisiejszy wpis.
Jeśli będę miała siłę, to jeszcze może się tutaj coś pojawić.
Trzymajcie się ciepło! :)



gwiazd naszych wina.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego